O co chodzi w chińskim kalendarzu nie wiedzą nawet najstarsi singapurscy górale. My wiemy tylko, że jest troszeczkę inny od naszego, a koniec roku wypada gdzieś na przełomie naszego stycznia i lutego. W tym roku wigilia Nowego Roku przypadła drugiego lutego. Władze Singapuru bardzo się przejęły nadejściem Roku Królika i rozpoczęły kampanię na ich rzecz. W mieście pojawiły się hasła: „Nie kupuj królika, tylko dlatego że to Rok Królika”, „Królik to nie zabawka, to zobowiązanie na 10 lat”.
Chińczycy świętowali w swojej dzielnicy Chinatown, nie zaniedbując przy tym interesów - głównie handlu. Jedną ręką odpalali zimne ognie, a drugą wydawali resztę zagranicznym klientom. Wszystko dlatego, że dla Chińczyków najważniejsze są pieniądze i ich pomnażanie. Na Nowy Rok życzą więc sobie dobrobytu.
PS.
Przy okazji dowiedzieliśmy się jakie są nasze znaki zodiaku w chińskim horoskopie. Ania jest tygrysicą, a ja bawołem.
Kamil
Wyświetl większą mapę
na zdjecie pt: Kamil po chinsku, Kamil wyglada jak ze startrecka XDD
OdpowiedzUsuńA mnie podobało się to jedno mniamuśne zdjęcie. Mam nadzieję, że coś z tej wystawki zabraliście i Kamilek po drodze do domu wszystkiego nie zje. Pozdrowionka i już nie możemy się na Was doczekać. Sławuszek z Joluszką (sanatoryjną)
OdpowiedzUsuńZdjęcia fantastyczne .Na lotnisku trudno Was będzie poznać.): Tęsknimy i czekamy
OdpowiedzUsuńTam takie drzewa ze słodyczami rosną normalnie na ulicach, czy trzeba iść do jakiegoś specjalnego parku? ;)
OdpowiedzUsuńFajne foty, coś innego niż poprzednie, głównie z przyrodą.
cudowne jest to miasto nocą : )
OdpowiedzUsuńserdeczne pozdrowienia od całej rodzinki wraz z podziękowaniami za pocztówkę : D
buziaki ; *******