Z racji tego, że Australia od wielu milionów lat jest wyspą, żyją tam przeróżne stwory, inne niż te, które spotkać można w Europie.
poniedziałek, 31 stycznia 2011
piątek, 28 stycznia 2011
Australia cz. I, czyli 10 dni w trasie
Jeśli regularnie czytaliście nasze wpisy na pewno zauważyliście, że nie jesteśmy stereotypowymi turystami. My sami określamy siebie mianem „alternatywnych”. Podstawowym celem turystów alternatywnych jest: zobaczyć jak najwięcej za jak najmniej. W Australii w okresie wakacyjnym (czyli właśnie teraz) ceny wszystkiego są najwyższe. Po zasięgnięciu języka dowiedzieliśmy, że najtańszą opcją zameldowania jest wynajęcie kamperwana...
wtorek, 25 stycznia 2011
Usterki techniczne
Caly ostatni tydzien spedzilismy w samochodzie, podrozujac po Nowej Poludniowej Walii. Niestety nie mielismy dostepu do internetu, chyba ze w McDonald'sie, a bateria w laptopie tez nie starczala na zbyt dlugo. Mielismy nadzieje, ze zdjecia i relacje z Australii dodamy po powrocie do Sydney ale niestety wczoraj nasz laptop odmowil posluszenstwa i nie chce sie uruchomic. W tej sytuacji dodawanie kolejnych wpisow jest jeszcze trudniejsze. Postaramy sie znalezc rozwiazanie dla tego problemu, jak tylko dotrzemy do naszego hostelu w Sydney. Zostancie z nami! ;)
sobota, 15 stycznia 2011
Fidżi cz. III czyli kerekere itp.
Dziś nasz ostatni dzień na Fidżi. Postanowiliśmy więc po dwóch tygodniach pobytu tutaj podzielić się z Wami naszą skromną wiedzą na temat kraju i jego mieszkańców. Mamy nadzieję, że nie będzie nudno!
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Fidżi cz. II – czyli jak odpoczywamy
Ostatnio byliśmy bardzo statyczni. Nigdzie nie pojechaliśmy, nic nie zwiedziliśmy, prawie nic nie widzieliśmy. W dodatku często i gęsto padał deszcz (tak tutaj wygląda lato, inaczej nazywane porą deszczową). Mogłoby się wydawać NUDY! Może trochę, ale jakoś staraliśmy się z tym walczyć. W porze deszczowej dość obficie pada popołudniami, ale poza tymi kilkoma godzinami jest słonecznie. I rzeczywiście tak było w pierwszych dniach naszego pobytu. Udało nam się nawet załapać słoneczne poparzenia.
niedziela, 2 stycznia 2011
Fidżi cz. I czyli podróżowanie w czasie
Taveuni jest jedną z wielu fidżijskich wysp. Pewnie nie byłoby w niej nic szokującego, gdyby nie fakt, że przez jej środek przebiega sławny i lubiany południk 180. Może wiecie, albo i nie, ale do końca lat 40 XX wieku linia zmiany daty pokrywała się z południkiem 180, co oznaczało, że na tej jednej małej wysepce można było swobodnie przemieszczać się od wczoraj do dzisiaj lub od dzisiaj do wczoraj. Jeden z mieszkańców Taveuni tak opisuje swoje dzieciństwo: "Kiedy byłem mały, spacery z dziś do wczoraj były codziennością. Mogłem iść do kina z kolegami w sobotę i następnego dnia również w sobotę. Wystarczyło tylko przejść przez magiczną linię." Po przesunięciu linii zmiany daty wyspa pozostawała w całości w tym samym dniu, aż do października 2010 kiedy to rząd fidżijski postanowił jednak przewrócić Taveunijczykom i turystom możliwość podróżowania w czasie, bo któż nie chciałby mieć zdjęcia z jedną nogą w dzisiaj a drugą w jutro?
Subskrybuj:
Posty (Atom)